Jak zjawisko zbiorowej paniki wpływa na psychikę konsumenta?

Wiele różnych czynników ma wpływ na naszą psychikę i zachowania jako konsumentów. Dużo w związku z tym tematem mówi się o roli mediów społecznościowych, mechanizmie wyprzedaży i strategiach marketingowych wykorzystywanych przez sklepy. Ale na naszą psychikę znaczący wpływ mają również wszelkiego rodzaju sytuacje kryzysowe i wydarzenia, które skalą oddziaływania obejmują większą liczbę ludzi. W sytuacji, gdy dochodzi do wybuchu paniki w związku z kataklizmem wywołanym epidemią bądź klęską żywiołową, łatwiej jest manipulować ludzką psychiką. Jako konsumenci powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, jakie zagrożenia wiążą się ze zjawiskiem zbiorowej paniki oraz jakich zachowań należy wystrzegać się w podobnych sytuacjach.

Konsument wobec zbiorowej paniki i koronawirusa

Od kilku tygodni uwagę ludzi na całym świecie pochłania sprawa szerzącej się epidemii koronawirusa. Warto w tej sytuacji przyjrzeć się bliżej temu, jak ryzyko zarażenia się niebezpiecznym wirusem i doniesienia medialne oddziałują na ludzką psychikę, przyczyniając się do wybuchów masowej paniki. W sytuacji zagrożenia epidemią, monitorowanie sytuacji w mediach i dowiadywanie się o czynnikach ryzyka i metodach zapobiegawczych jest jak najbardziej wskazane. Zarazem jednak obcowanie przez dłuższy czas z natłokiem informacji może wywoływać w nas narastającą frustrację i niepokój. Ponadto w dzisiejszym świecie, w którym informacje rozpowszechniają się w ułamku sekundy, również nieprawdziwe doniesienia z łatwością przedostają się do opinii publicznej. W społeczeństwie opanowanym przez panikę wszelkie nieprawdziwe wiadomości, spekulacje i próby manipulowania zachowaniami większej grupy osób trafiają na podatny grunt. W dużym stopniu sprzyjają temu media społecznościowe, w których na masową skalę powielane są tzw. fake news. Mając na uwadze zagrożenia, jakie stwarzają specjalnie spreparowane wiadomości, mające na celu ukierunkowanie w ten czy inny sposób myślenia wielu ludzi na raz i – co za tym idzie – sterowania ich zachowaniem, tym bardziej powinniśmy selekcjonować kanały informacyjne, z których czerpiemy wiedzę. Z dystansem powinniśmy podchodzić do reklam, które wykorzystują obawy i niepewność konsumentów, w tragedii upatrując okazji do odniesienia korzyści majątkowych.  

 

Wybuch epidemii koronawirusa spowodował gwałtowny wzrost cen jednorazowych maseczek medycznych w wielu krajach na całym świecie. Na portalach zakupowych i w serwisach społecznościowych codziennie napotkać można reklamy różnego rodzaju masek ochronnych. Wzrost cen z jednej strony jest naturalną konsekwencją wzrostu popytu, jednak z drugiej strony nie sposób nie zauważyć, że wielu producentów wykorzystuje kryzys związany z epidemią koronawirusa do powiększenia swoich dochodów ze sprzedaży artykułów, które w krótkim czasie zyskały status deficytowych. Przypadek maseczek to zaledwie jeden z wielu przykładów na to, że jeśli w grę wchodzą duże pieniądze, wiele firm nie ma skrupułów, aby wykorzystać ludzki strach do wygenerowania większych profitów. W najbliższych dniach można spodziewać się wzrostu cen na żele antybakteryjne, których już zaczyna brakować w drogeriach i aptekach, i wszelkiego rodzaju środki odkażające, ale również podstawowe artykuły żywnościowe o długim terminie przydatności do spożycia.

Jak stawić czoła kryzysowi bez popadania w panikę?

W obliczu takich wyzwań jak epidemia, kryzys ekonomiczny czy głód, ludzie najczęściej rzucają się do sklepów, starając się zgromadzić zapasy żywności i leków. Z dnia na dzień pustoszeją sklepowe półki, ludzie gotowi są sięgnąć po oszczędności, aby tylko zamienić swój dom w bezpieczne i dobrze zaopatrzone schronienie na wypadek katastrofy. Panuje ogólne przekonanie, że tego rodzaju praktyki są przesadzone i że widmo kryzysu wpędza szerokie rzesze ludzi w zachowania niemające nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Jednak robienie zapasów nie należy postrzegać jedynie jako histeryczną reakcję w poczuciu wyimaginowanego zagrożenia. W rzeczywistości jest to jedna z lepszych rzeczy, jakie można zrobić, aby przygotować się do potencjalnej sytuacji kryzysowej.

Weźmy dla przykładu sytuację, jaka panuje w Chinach, Japonii, a od niedawna także we Włoszech. Walka z epidemią koronawirusa zakłada przecież nie tylko odizolowanie osób zarażonych, ale również ograniczenie przepływu ludzi w środkach transportu publicznego, obcowania ze sobą wielu osób w budynkach użyteczności publicznej, miejscach pracy, szkołach itp., gdyż wirus ten przenosi się drogą kropelkową. W Wuhanie, epicentrum zachorowań wywołanych przez koronawirusa, wstrzymano produkcję przemysłową, a miasto objęto ścisłą kwarantanną, w Mediolanie zamknięto szkoły, urzędy, a nawet kościoły. Z tego też względu przygotowanie domu na okres przymusowej bądź dobrowolnej kwarantanny jest jak najbardziej sensownym krokiem

Przyjęło się mówić, że w takich momentach nie należy działać pod wpływem emocji i ulegać panice. Tymczasem emocje, w tym silne emocje określane mianem paniki, należą do podstawowych mechanizmów obronnych naszego organizmu, które aktywizują się w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia. Podejmowanie kroków prewencyjnych, planowanie i przygotowywanie się jest zatem absolutnie naturalnym przejawem ostrożności w warunkach, kiedy tracimy poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Istotnym jest, by nie przywiązywać uwagi do zwykłych spekulacji, przekazów medialnych mających na celu wywołanie sensacji i fałszywych doniesień. Zamiast tego należy korzystać ze sprawdzonych i zaufanych kanałów informacyjnych, weryfikować treść informacji, jakie do nas docierają i starać się „na chłodno” analizować sytuację. W przeciwnym razie skażemy siebie i innych na niepotrzebne wydatki i wyczerpanie stresem.

Jakie znaczenie mają różnice pokoleniowe w kontekście zbiorowej paniki?

W podobnych sytuacjach zaobserwować można wyraźne różnice w myśleniu i zachowaniu przedstawicieli różnych pokoleń. Starsze pokolenia, które doświadczyły głodu, chorób czy  przymusowych deportacji, np. w okresie drugiej wojny światowej, w sytuacjach zagrożenia epidemią czy też kryzysem gospodarczym wykazują się większą ostrożnością i przezornością. W oparciu o wcześniejsze doświadczenia podejmują bardziej racjonalne decyzje. Z kolei młodsze pokolenia osób, które nigdy wcześniej nie znalazły się w sytuacjach masowego zagrożenia i kryzysu, są bardziej skłonne do ulegania panice i próbom manipulacji ze strony innych. Dlatego też szczególnie młodzi ludzie, którzy po raz pierwszy mają do czynienia z podobnym ryzykiem, powinni krytycznie podchodzić do informacji publikowanych w mediach i sieciach społecznościowych, zawsze starając się dotrzeć do potwierdzonych danych i wiedzy przekazywanej przez ekspertów, nie dając się złapać w pułapkę krzykliwych nagłówków i wyrwanych z kontekstu treści wizualnych.

OPINIE - 0 opinii

Co Ty o tym sądzisz?
jeszcze nie ma żadnej opinii!

PODOBNE ARTYKUŁY

GAZETKI PROMOCYJNE