Dlaczego Black Friday wywołuje tyle emocji?

Black Friday – Czarny Piątek – dzień, w którym zakupowa gorączka sięga zenitu, w 2018 roku przypada na piątek 23tego! Dlatego tym bardziej warto spojrzeć, komu przyniesie szczęście, a komu pecha. I co to dla kogo oznacza – szczęście zakupu nowego sprzętu, a może pech kupienie ponad stan, w sterowanej przez kogoś malignie…?

To nie przypadek, że międzynarodowe święto promocji przypada dokładnie na miesiąc przez Bożym Narodzeniem. Szacuje się, że najwięcej wydajemy właśnie przed Gwiazdką. Czemu więc nie zacząć wcześniej i nie rozciągnąć tego okresu w czasie? Myślisz, że oszczędzasz korzystając z promocji, kupując wcześniej i tropiąc najlepsze okazje? Czasami tak, czasami nie.  W dużej mierze zależy to od tego, czy kupując odpowiadasz na realne czy przez kogoś projektowane potrzeby. Oraz czy kupujesz „w sam raz” czy na zapas. Zapasy brzmią zapobiegawczo, kiedyś cechowały ludzi oszczędnych dziś natomiast często generują nadmiar i stratę. „Kiedyś się przyda” może nie nastąpić nigdy!

W realu liczą się łokcie oraz mocne nerwy

W Black Friday rok rocznie do głosu dochodzą niezaspokojone dotąd potrzeby oraz dreszczyk promocji. Może mieć miejsce rozpychanie się łokciami, czasem też dochodzi do… rękoczynu!  O „ostatni” telewizor świata, który poza machiną zniżki jest jednym z wielu – to cena i ten zaprojektowany jako niezwykły dzień czynią go wyjątkowy. Jego historia zaś opowiada też o tym, co dzieje się w kuluarach Black Friday oraz w jaki sposób zachowania konsumenckie są zarówno projektowane, jak i nadzorowane.

Tłumy kupujących walczą o okazje, a sprzedawcy detaliczni mają nadzieję, że wzrost sprzedaży potrwa jeszcze kilka dni… Może do Mikołajek, a może do Gwiazdki? Z promocjami dnia, tygodnia a nawet miesiąca eksperymentują nie tylko właściciele sklepów, ale też twórcy globalnych serwisów i stron, czyli wirtualnych sklepów takich jak Amazon. W 2014 roku konsumenci w Wielkiej Brytanii wydali 810 milionów funtów na zakupy online w dniu Czarnego Piątku i kolejne 720 milionów funtów trzy dni później – w Cyber ​​Poniedziałek. Co jeszcze wymyślą marketingowcy i czemu jeszcze ulegniemy? Świadomie, czy nieświadomie? Potrzebnie czy niepotrzebnie? Co zmieniło się w ciągu ostatnich 4 lat?

W wirtualu liczy się refleks i zrozumienie mechanizmu promocji

Między innymi to, że sprzedaż ze sklepów i galerii w coraz większym stopniu przenosi się do Internetu, co powoduje zmiany w mechanizmach funkcjonowania promocji. Konsumencki apetyt na promocje sprawia, że pojawiają się kolejne pokusy oraz okazje. Jedną z nich jest „błyskawiczna sprzedaż”, która w świecie wirtualnym przynosi więcej korzyści niż strat. A już na pewno mniej rękoczynów.

W wirtualu liczy się refleks! Amazon oferuje "błyskawiczne oferty" w ograniczonym czasie – co dziesięć minut wprowadzając nowe oferty. Dzięki temu klienci są czujni i obecny – zmuszeni by podejmować szybkie decyzje. Te zaś bywają zarówno pochopne, jak i… nietrafione. Zanim więc wybierzesz się na wirtualne polowanie i ustrzelisz promocję sporządź listę tego, czego naprawdę Ci potrzeba i pozostań jej wierny.

Dlaczego to działa i robi furorę?

Mimo cieni, których jest sporo, popularność Czarnego Piątku rośnie. Porównanie z polowaniem sugeruje, dlaczego. Wiele spośród osób, które z chęcią dołączają do Black Friday – zarówno w galeriach jak i online podkreśla, że lubi emocje związane z tego typu zakupami oraz „poczucie zwycięstwa” towarzyszące znalezieniem lub zdobyciem najlepszej zniżki. Adrenalina rośnie i udziela się grupowe podekscytowanie. Jest okazja – jest sukces!

Kolejki, przepychanki i nietrafione zakupy też są. Jeśli jednak dobrze zaplanujemy zakupowe cele i zachowamy w trakcie transakcji odrobinę zdrowego rozsądku – Black Friday może być jedną z wielu okazji do oszczędności oraz przedświątecznych przygotowań. Udanych wyborów!

OPINIE - 0 opinii

Co Ty o tym sądzisz?
jeszcze nie ma żadnej opinii!

PODOBNE ARTYKUŁY

GAZETKI PROMOCYJNE