Czy maseczki domowej roboty ochronią nas przed wirusem?

Kolejnym środkiem ostrożności, jaki w ostatnim czasie wprowadzono w naszym kraju w związku z zagrożeniem koronawirusem, stał się nakaz zakrywania nosa i ust w miejsach publicznych. Choć dyskusje na temat skuteczności maseczek i zasadności tego nakazu trwają, nowe regulacje zobowiązują wszystkich obywateli (z nielicznymi wyjątkami np. ze względu na wiek czy niepełnosprawność) do zasłaniania twarzy w miejscach, gdzie istnieje szansa napotkania innych osób. Tymczasem jeszcze przed wprowadzeniem odgórnego nakazu dał o sobie znać deficyt maseczek w aptekach i hurtowniach oraz znaczący wzrost cen będący bezpośrednim skutkiem wysokiego zapotrzebowania na ten towar. Z tego względu wiele osób postanowiło wykonać maseczkę na własny użytek samodzielnie domowym sposobem. Czy można mówić o skuteczności w przypadku maseczek domowej roboty? Na co zwrócić uwagę, aby zapewnić sobie jak najlepszą ochronę w przypadku własnoręcznie wykonanej maseczki?

Zalecenia WHO w kwestii noszenia maseczek ochronnych

W początkowej fazie rozwijania się epidemii koronawirusa Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podkreślała konieczność noszenia maseczek i stosowania innych środków ochronnych w przypadku pracowników służby zdrowia. Z czasem jednak w komunikatach płynących ze strony WHO zaczęły pojawiać się sugestie, że upowszechnienie praktyki zakrywania ust i nosa może zahamować tempo rozprzestrzeniania się wirusa. Eksperci WHO zwracają uwagę na to, że do wzrostu przypadków zakażenia przyczyniają się przede wszystkim osoby zakażone, które nie wykazują żadnych symptomów oraz osoby chorujące, które łamią zasady kwarantanny, wobec czego powszechne noszenie masek ma szansę zmniejszyć ryzyko bezpośredniego kontaktu z wirusem osób zdrowych.

WHO opublikowało nawet poradnik dotyczący noszenia maseczek. Z poradnika możemy dowiedzieć się, kto powinien korzystać z maseczek w pierwszej kolejności, a także jak używać maseczek na co dzień i jak je utylizować po wykorzystaniu. Autorzy poradnika podkreślają natomiast, że korzystanie z maseczki przynosi skutek jedynie wówczas, gdy idzie w parze z częstym myciem rąk i stosowaniem środków dezynfekujących na bazie alkoholu.

 Nakaz zakrywania ust i nosa w Polsce

Nakaz zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych wszedł w życie 20 kwietnia i maobowiązywać do odwołania. Zgodnie z rozporządzeniem nakaz odnosi się do sytuacji przebywania w ogólnodostępnej przestrzeni publicznej czyli praktycznie wszędzie poza domem, gdzie możemy napotkać inne osoby. Nawet poruszając się samochodem w towarzystwie jakiejkolwiek innej osoby, w tym członka rodziny (za wyłączeniem dzieci poniżej 4. roku życia), mamy obowiązek mieć zasłoniętą dolną część twarzy. Jazda na rowerze po ogólnodostępnych drogach również nie zwalnia nas z tego obowiązku.

W praktyce więc przepisy zobowiązują nas do zakładania maseczki bądź zakrywania zakrywania nosa i ust w innej formie przy każdorazowym opuszczeniu przez nas domu bądź prywatnej posesji. Przy założeniu, że większość mieszkańców naszego 40-milionowego kraju przynajmniej raz dziennie wychodzi z domu, łatwo oszacować skalę dziennego zapotrzebowania na maseczki. Choć zakłady specjalizujące się w produkcji środków ochrony osobistej dla personelu medycznego od dłuższego czasu zwiększyły nakłady, a wiele przedsiębiorstw z branży tekstylnej zaczęło produkować maseczki chirurgiczne, sytuacja na rynku wciąż pozostaje napięta i wymaga poszukiwania alternatywnych rozwiązań. Warto nadmienić, że maseczki chirurgiczne, mimo iż skutecznie chronią przed przedostaniem się obcych płynów ustrojowych rozpylonych w powietrzu (np. poprzez kichnięcie czy kaszel), są jednorazowego użytku i wymagają częstego zmieniania (co kilka godzin). WHO apeluje, aby osoby niebędące pracownikami służby zrezygnowały z używania specjalistycznych maseczek medycznych (chirurgicznych bądź z filtrami typu FFP/N95), podkreślając, że przy zachowaniu bezpiecznego dystansu i innych środków ostrożności oraz higieny osobistej zwykłe maski z bawełny, a nawet szaliki czy chustki zapewnią nam wystarczającą ochronę. Oczywiście, przy zaistnieniu szczególnych względów, takich jak wyraźnie obniżona odporność bądź konieczność bezpośredniego kontaktu z osobą chorą, stosowanie masek o wyższym poziomie bariery ochronnej jest jak najbardziej wskazane.

Czy możemy sami uszyć sobie maskę?

Z pewnością mieliśmy już okazję usłuszeć wiele opinii odnośnie noszenia maseczek na twarz, nierzadko sprzecznych. Część osób twierdzi, że żadne inne maski poza specjalistycznymi maskami medycznymi nie tworzą skutecznej bariery dla wirusa, inni zaś podkreślają, że lepsza jest nawet słaba bariera w postaci jakiegokolwiek materiału zakrywającego nasz nos i usta niż jej brak. Wraz z wprowadzeniem obowiązku zakrywania dolnej części twarzy w przestrzeni publicznej, dyskusje w tym temacie rozgorzały na nowo. Ustalenia naukowców jasno pokazują, że wskaźniki przepuszczalności zwykłych maseczek domowej roboty są znacznie wyższe niż w przypadku maseczek chirurgicznych, niemniej alternatywne sposoby izolowania dolnej częście twarzy również powinny być brane pod uwagę w celu zredukowania ryzyka przenoszenia się wirusa choćby o kilka procent.

Materiały, jakich możemy użyć do samodzielnego wykonania maski

Przede wszystkim należy jednak pamiętać o tym, że żadna maseczka, nawet specjalistyczna, nie chroni nas w pełni przed konktaktem z wirusem i powinna być używana nie jako jedyny, lecz komplementarny środek ochrony przed zakażaniem na równi z przestrzeganiem zasad izolacji społecznej i higieny osobistej

Materiały, jakich możemy użyć do samodzielnego wykonania maski

W 2013 roku na Uniwersytecie Cambridge przeprowadzono badanie, aby ustalić na ile skutecznie maski domowej roboty mogą zapobiegać przenoszeniu się wirusa grypy. W tym celu przebadano stopień filtracji niektórych materiałów. Przykładowo, skuteczność filtracyjna koszulki bawełnianej wyniosła 69%, ręcznika kuchennego 83%, a poszewki na poduszkę 61%. Co ciekawe, przy badaniu skuteczności podwójnej warstwy danego materiału znacząca różnica w wynikach wystąpiła jedynie w przypadku ręcznika kuchennego – 96% przy złożeniu dwóch warstw wobec 83% dla warstwy pojedynczej. Podwójnie złożony ręcznik kuchenny zapewnia więc ochronę porównywalną z maską chirurgiczną. Wynik eksperymentu porównawczego dla koszulki wyniósł zaledwie 2%, a dla poszewki symboliczny 1%. Badanie wykazało również bardzo wysoką skuteczność filtracyjną worków do odkurzacza, która wyniosła aż 95%, jednak ze względu na swoją sztywność i fakturę słabo nadają się one jako materiał do zasłaniania twarzy. 

Jeśli mamy zamiar uszyć sobie maseczkę domowym sposobem, warto skorzystać z licznych porad i wskazówek dostępnych w internecie. Na YouTubie znajdziemy całe mnóstwo filmików instruktażowych, dzięki którym będziemy mogli wybrać odpowiedni materiał w oparciu o jego właściwości i prześledzić kolejne kroki szycia maseczki. 

 

Na co uważać, korzysając z maseczek chirurgicznych i masek domowej roboty?

Maseczkę powinniśmy zakładać czystymi rękami, najlepiej po dodatkowej dezynfekcji płynem na bazie alkoholu. Należy zadbać również o to, by maseczka ściśle przylegała do twarzy. Wolna prestrzeń pomiędzy powierzchnią twarzy, a brzegami maseczki w oczywisty sposób zwiększa ryzyko przedostania się wirusa. Powinniśmy unikać dotykania maseczki i odsłoniętych części twarzy, a w przypadku kontaktu naszych rąk z powierzchnią maseczki należy jak najszybciej umyć je ciepłą wodą z mydłem bądź przetrzeć środkiem dezynfekującym. Pamiętajmy, że w czasie, gdy przebywamy na zewnątrz, zwłaszcza wśród innych osób, cząsteczki wirusa mogą osiadać na powierzchni naszej maseczki. Dlatego po powrocie do domu powinniśmy jak najszybciej zdjąć maseczkę i zutylizować ją, a ręce od razu umyć i odkazić, nie dotykając w międzyczasie innych powierzchni. Podobnie przebywając na zewnątrz powinniśmy powstrzymywać się od dotykania maseczki i twarzy, aby nie przyczyniać się do potencjalnego przenoszenia wirusa na powierzchnie, których może następnie dotknąć inna osoba, jak na przykład automaty biletowe bądź uchwyty.

Gdy poczujemy, że wewnątrz maski, którą mamy na twarzy zgromadziła się wilgoć, powinniśmy ją wyrzucić i założyć nową maskę. Maseczki jednorazowe, jak sama nazwa wskazuje, nie nadają się do wielokrotnego użytku. Zakładane wielokrotnie nie tylko nie ochronią nas przed zakażeniem, ale mogą nawet zwiększyć jego ryzyko. Zdejmując maseczkę z twarzy powinniśmy również przestrzegać kilku ważnych zasad. Chwytanie powinno odbywać się od strony wewnętrznej, aby uniknąć kontaktu ze stroną zewnętrzną, na której mogą znajdować się cząsteczki wirusa. Zaraz po zdjęciu maseczki powinniśmy wyrzucić ją do kosza z zamykaną klapą, o ile jest to maseczka jednorazowa, bądź też uprać ją w temperaturze min. 60 stopni z użyciem detergentu w przypadku maseczek wykonanych z tkaniny.

 

OPINIE - 0 opinii

Co Ty o tym sądzisz?
jeszcze nie ma żadnej opinii!

PODOBNE ARTYKUŁY

GAZETKI PROMOCYJNE