Bezpłatne zwroty kontra straty, które generują...

Darmowa wysyłka, bezpłatne zwroty – dzisiaj to właściwie już standard, zwłaszcza jeśli chodzi o zakup odzieży online. Pionierem był Amazon, w Polsce doskonale znasz to z Zalando. Kolejne marki i sklepy idą w ich ślady. Dla e-commerce to zasada konkurencyjności, dla klientów – wygoda. Czy zastanawialiście się jednak, co dzieje się z „niechcianą” odzieżą po tym, jak ktoś ją zwróci?

O tym przeważnie się milczy. Tego nie ma w regulaminach, bo to przecież sprawa sklepu. Tylko sklepu? Na pewno? Komu zależy, żeby nie zadawać pytania o przyszłość zwróconych produktów? Jaki sekret się za tym kryje?

Prawdopodobnie o tym, nie wiesz, ale tylko nieliczne towary wracają z powrotem na półki. Większość z nich skazana będzie na „wędrówkę” oraz tworzenie gigantycznego śladu węglowego i długu względem środowiska. Po tym, jak klient oddaje rzeczy, ta zaczynają krążyć w sieci pośredników i odsprzedawców. Na każdym z tych etapów generując odpady – częściej trafiając na wysypiska niż e dobre ręce. To jeden z powodów, dla których do tematu bezpłatnych zwrotów warto podejść bardziej krytycznie. Odpady i wysypiska to nasza wspólna sprawa!

eobuwie.pl

SKAZANE NA ŚMIETNIK

Tak to działa. Zaledwie kilkadziesiąt procent ubrań wraca do obiegu sprzedaży – przechodząc przez pralnię i ponowne włączenie do obiegu. Większość z nich prędzej czy później trafia na śmietnik – bo to podobno generuje mniejsze straty. Finansowe – z punktu widzenia klienta i sprzedawcy. Ten sam fakt z punktu widzenia ochrony środowiska i długu, jaki konsumując w nadmiarze zaciągamy wobec planety wygląda diametralnie inaczej!

Tak więc, chociaż wygodniej jest kupować parę dżinsów w trzech różnych rozmiarach, a następnie niepasujące odsyłać w świętym przekonaniu, że to nikomu nie szkodzi. Warto spojrzeć z perspektywy zrównoważonej, zielonej ekonomii i oszczędzić dwóm niepasującym parom (co często z góry wiadomo; wiele osób zamawia więcej na „wszelki wypadek”) szkodliwej tułaczki.

Zanim więc zdecydujesz korzystać z dobrodziejstw bezpłatnej wysyłki oraz zwrotów gratis – zadaj sobie i firmom, których produkty lubisz to niewygodne, ale jakże ważne pytanie: jak wygląda polityka zwrotów krok po tym, kiedy odsyłam do Was rzeczy?

ZDROWSZA ALTERNATYWA

Na szczęście istnieje kilka startupów na świecie, które pomagają markom odzieżowym postępować właściwie – tak, by odzież nie trafiała na pobliskie wysypiska. Jedną z takich firm jest "The Renewal Workshop", która współpracuje z takimi markami jak North Face, Prana i NAU oraz wieloma innymi, którym zależy na tym, żeby minimalizować ślad węglowy własnej działalności.

Powyższy komentarz dotyczy przede wszystkim odzieży! Z elektroniką jest łatwiej – w większości przypadków szybko trafia ponownie do łańcucha sprzedaży. Problem stanowią ubrania – kupowane zarówno online, jak i… w sklepach! Oddawanie przy kasie przynosi podobne efekty. Zwłaszcza jeśli odzież była noszona albo trafia w stanie różniącym się od nowości.

 

 

 

LEPIEJ ZNISZCZYĆ NIŻ SPRZEDAĆ TANIEJ?

 

Niektóre marki decydują się na niszczenie ubrań, które się nie sprzedały – tylko po to, by te nie dostawały się w ręce sklepów dyskontowych... Należą do nich marki bardziej ekskluzywne, takie jak Burberry, jak również sieciówki – H & M przyznał się do spalenia 15 ton ubrań, które ich zdaniem nie nadawały się do recyclingu. Smutna rzeczywistość jest taka, że ​​zbyt wiele firm wybiera (zbyt) łatwą drogę wyjścia.

"Burberry przyznaje, że niechciane zapasy są spalane, ale mówi, że współpracuje ze specjalistycznymi spalarniami, które są w stanie wykorzystać energię z procesu. Luksusowe marki niszczą niechciane produkty po to, by chronić swoją własność intelektualną i wartości marki. Uważa się, że projektanci ekskluzywnych metek nie chcą, aby ich produkty były noszone przez "niewłaściwych ludzi" – po tym, jak ciuchy pojawią się w "szarej strefie", w promocyjnych cenach… "(Źródło - TheTimes.co.uk).

 KUPUJ ŚWIADOMIE!

Szacuje się, że liczba zwrotów ubrań zakupionych online to aktualnie 10% całości zwrotów. Patrząc jednak na rosnąca popularność transakcji online – liczba ta może wzrosnąć do 30% i więcej. Co wtedy?

Z jednak strony żyjemy w czasach, w których ludzie robią więcej niż kiedykolwiek wcześniej, aby chronić środowisko; z drugiej strony ci sami konsumenci często nie zdają sobie sprawy, że ich nawyki zakupowe w Internecie mogą zniweczyć te proekologiczne starania. Zmiana ma szansę, jeśli każdy z nas zacznie kupować świadomie – wybierając jakościowy towar i ograniczając zwroty.

 


OPINIE - 2 opinie

Co Ty o tym sądzisz?
Konradprzed 9 miesiącami
Bardzo trafne spostrzeżenie! Darmowe zwroty to fajna sprawa, która kusi, aby zamawiać więcej, bo przecież zawsze możemy zwrócić. Lepiej byłoby jednak, jak byśmy zaczęli się zastanawiać przed zakupem i przykładali większą wagę do tego, co i w jakich ilościach kupujemy. Świadomość, świadomość i jeszcze raz świadomość. Tylko to może nas uratować, bo przecież „there’s no planet B”.
Małgorzataprzed 9 miesiącami
Dlatego nie lubię kupować ciuchów online, jeśli ich wcześniej nie mam możliwości zmierzyć. Ostatnio sporo czytam o ekologii i absolutnie przeraża mnie co przemysł modowy robi ze środowiskiem. Fajnie, że o tym piszecie w taki zrównoważony sposób - warto, aby taka wiedza docierała do jak najszerszego grona osób i to podana nie w fanatyczny sposób tylko zachęcający do zastanowienia.

PODOBNE ARTYKUŁY

GAZETKI PROMOCYJNE